podatek cukrowy

Reformulacje jako konieczność: jak rozszerzenie podatku cukrowego w Wielkiej Brytanii wpływa na europejską branżę napojów

November 27, 20252 min read

Zmiana regulacyjna, która wywoła efekt domina?

Wielka Brytania od lat należy do państw aktywnie walczących z nadmiernym spożyciem cukru, a podatek od słodzonych napojów — Soft Drinks Industry Levy — stał się jednym z najbardziej obserwowanych narzędzi w polityce zdrowotnej w Europie. W 2025 roku pojawiły się jednak nowe informacje, które mogą diametralnie zmienić krajobraz branży napojowej nie tylko na Wyspach, lecz także w całej Europie. Brytyjski rząd zapowiedział, że od stycznia 2028 r. podatek cukrowy zostanie rozszerzony na kolejne kategorie produktów, w tym mleczne napoje typu shake, smakowe kawy gotowe do picia, a nawet te produkty, które dotychczas mieściły się w progu cukrowym, ale – jak wynika z nowych ustaleń – będą przekraczać obniżony limit zawartości cukru. Nowy próg ma wynosić 4,5 g cukru na 100 ml, zamiast dotychczasowych 5 g.

Ta pozornie niewielka zmiana może mieć poważne konsekwencje rynkowe. Dla producentów napojów — zarówno międzynarodowych koncernów, jak i mniejszych wytwórców — oznacza to konieczność ponownej oceny receptur, a często gruntownej reformulacji produktów. W branży mówi się o „drugiej fali redukcji cukru”, która może być bardziej kosztowna niż pierwsza. Wiele marek już wcześniej ograniczyło zawartość cukru do granicy wymaganego progu, balansując jednocześnie na granicy akceptacji konsumentów pod względem smaku. Obniżenie limitu cukru oznacza, że znów trzeba będzie szukać nowych rozwiązań technologicznych i sensorycznych.

Reformulacja to jednak nie tylko zmiana składników. Oznacza również konieczność przeprowadzenia serii badań sensorycznych, ponownego zatwierdzania procesów technologicznych, a w wielu przypadkach — przebudowy linii produkcyjnych. Do tego dochodzi warstwa komunikacyjna: konsumenci muszą zrozumieć, dlaczego ich ulubiony napój smakuje inaczej. Producenci natomiast muszą znaleźć sposób, by zmiana nie została odebrana jako obniżenie jakości produktu.

Paradoksalnie dla wielu marek może to stanowić szansę. Trend „better-for-you” staje się coraz silniejszy, a konsumenci — zwłaszcza młodsi — coraz częściej sięgają po produkty o niższej zawartości cukru lub słodzone naturalnie. Zmiana regulacji może więc przyspieszyć transformację rynku i wymusić innowacje, które od lat pozostawały w sferze deklaracji.

Co więcej, rozszerzenie podatku w Wielkiej Brytanii ma duże znaczenie dla reszty Europy. Brytyjskie rozwiązania legislacyjne są często testowane przez inne kraje jako potencjalny model polityk zdrowotnych. Już dziś kilka państw UE prowadzi analizy skuteczności podobnych podatków. Obniżenie progu cukrowego w Wielkiej Brytanii może więc doprowadzić do dyskusji na poziomie unijnym o harmonizacji polityki zdrowia publicznego. A to oznacza, że zmiany, które dziś dotyczą rynku brytyjskiego, mogą szybko stać się realnym scenariuszem dla Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski.

Dla firm działających na polskim rynku oznacza to konieczność monitorowania sytuacji i analizowania potencjalnych kosztów reformulacji. Warto też zwrócić uwagę na aspekty wizerunkowe. Firmy, które jako pierwsze podejmą działania proaktywne — np. dobrowolnie ograniczą zawartość cukru lub wprowadzą alternatywy słodzące — mogą zyskać przewagę wizerunkową oraz uwagę mediów branżowych.

Rok 2025 zapowiada się więc jako moment przyspieszenia zmian w sektorze napojowym. Przedsiębiorstwa, które postawią na badania, rozwój, transparentność i odpowiednią komunikację z konsumentami, mogą nie tylko sprostać wyzwaniom regulacyjnym, lecz także wykorzystać je jako impuls do rozwoju.

Źródło: The Guardian – Business Live



Back to Blog